Nasz patron

Jesteś tu: » Strona główna » Nasz patron


Hipolit Cegielski
Dlaczego?


       Patronem Szkoły Podstawowej nr 1 w Murowanej Goślinie jest Karol Marcinkowski, patronem Zespołu Szkół w Bolechowie, która działa również w naszym mieście jest generał Dezydery Chłapowski. Hipolit Cegielski ściśle współpracował z tymi osobami. Przyjaźnił się z Karolem Marcinkowskim, przejął po jego śmierci kierownictwo w Towarzystwie Naukowej Pomocy, po śmierci spoczął obok niego na cmentarzu Świętomarcińskim w Poznaniu. Generał Dezydery Chłapowski wspomagał Cegielskiego finansowo, kupował z jego fabryki maszyny, na jego polach Cegielski testował prototypy nowych maszyn rolniczych. Gimnazjum nr 2 patronuje poeta Jan Kochanowski. Pierwszą pracę, którą opublikował Cegielski nosiła tytuł: "O Janie Kochanowskim jako poecie lirycznym i jego stosunku do szesnastego wieku". Ponadto mieszkaniec Murowanej Gośliny- Stanisław Hebanowski, słynny architekt, przyjaciel Hipolita Cegielskiego, projektował część budynków jego fabryki. Wielu mieszkańców naszej gminy było lub są pracownikami Zakładów H C P Poznań.

       Hipolit Cegielski pochodził ze zubożałej szlachty z okolic Gniezna. Początkowo uczył się w gimnazjum w Trzemesznie, następnie kontynuował naukę w Poznaniu. Opuścił mury gimnazjum św. Marii Magdaleny jako prymus. Zawdzięczał ten sukces własnej pracowitości i zdolnościom. Od ojca nie uzyskał żadnego wsparcia finansowego, matkę stracił dawno. Dzięki stypendium rządu pruskiego mógł studiować na uniwersytecie w Berlinie. Tutaj dorabiał korepetycjami. Został doktorem filozofii i nauczycielem. Po powrocie do Poznania pracował w gimnazjum św. Marii Magdaleny. Mając stałe zarobki założył rodzinę, poślubił Walentynę Motty. W 1846 r. w listopadzie dotknęły go dwie tragedie: zmarł jego przyjaciel Karol Marcinkowski, on sam został wyrzucony z pracy. Za co? Nie chciał przeprowadzic rewizji w mieszkaniach swoich uczniów. Uważał, że takie postępowanie nie licuje z zawodem nauczyciela. W wieku 33 lat zmienił zawód. Z pomocą przyszli mu Maciej Mielżyński i Dezydery Chłapowski. Dzięki ich pieniądzom oraz wpływom odbył praktykę w zakładzie narzędzi metalowych w Berlinie. Po powrocie do Poznania założył sklep z narzędziami rolniczymi i warsztat, który po dwudziestu latach był największą fabryką w Wielkim Księstwie Poznańskim. Dla porównania, największa fabryka niemiecka Moegelina zatrudniała siedemdziesiąt osób a fabryka Cegielskiego trzysta.

       Zatrudniał Cegielski Polaków. Niestety specjalistów musiał wziąć niemieckich, ponieważ nie było wykształconych rodaków. Zadbał więc o stworzenie średniej szkoły zawodowej przygotowującej do pracy w gospodarce, handlu i rolnictwie.

       Prowadził szeroką działalność społeczną. To on przejął kierowanie działalnością i gromadzeniem funduszy Towarzystwa Naukowej Pomocy, które wyszukiwało zdolną a ubogą młodzież i przyznawało jej stypendia na naukę. W celu zachęcenia Polaków do prowadzenia własnej działalności gospodarczej założył Towarzystwo Przemysłowe, które organizowało kursy zawodowe. Zadbał również o finanse na rozwój przedsiębiorczości wśród rodaków, zakładając Bank Przemysłowy. Dla dzieci, które straciły rodziców otworzył Dom Sierot. Chociaż sprzeciwiał się powstaniu Poznańskiego Towarzystwa Naukowego to, kiedy jednak powstało, działał w nim. Doceniając jego zdolności organizacyjne, ziemianie powołali go na prezesa Centralnego Towarzystwa Gospodarczego. Wykorzystał sytuację, kiedy władze pruskie zniosły cenzurę, stworzył narodową poznańską prasę codzienną - Gazetą Polską, później Dziennik Poznański.

       Przez całe życie pisał rozprawy pedagogiczne, lingwistyczne, opracowywał podręczniki. Najważniejsze z nich to: "Gramatyka języka greckiego" oraz "Nauka poezji". Uprościł ortografię oraz koniugację czasowników.

       Hipolit Cegielski wraz z innymi prowadził "pracę organiczną". Działali oni na rzecz postępu gospodarczego, rozwoju oświaty i nauki. Szerzyli oświatę wśród ludu, nauczali nowoczesnego gospodarowania, tworzyli instytucje wspomagające tę działalność.

       Ludzi tych cechowała ogromna pracowitość, solidność, odpowiedzialność, wrażliwość na potrzeby innych, patriotyzm.

       Czy warto było tak ciężko, na tylu frontach pracować? Przyszłe lata pokazały, że tak. Najbardziej widoczny efekt pracy Cegielskiego i pozostałych "organiczników", to zwycięskie Powstanie Wielkopolskie.

       W Polsce komunistycznej wartości organicznikowskie uległy erozji. Czas transformacji spowodował odrodzenie i promocję tychże wartości wśród Wielkopolan. Nowe czasy niosą zapotrzebowanie na przedsiębiorczość, pracowitość, samodyscyplinę, solidność i odpowiedzialność. Przykładem tego są przyznawane coroczne nagrody: "Gigant" dla Wielkopolanina oraz imienia Hipolita Cegielskiego. W 2000 roku Giganta otrzymał Szymon Ziółkowski za wytrwałe dążenie do wyznaczonego celu. Jest jedynym sportowcem Wielkopolski ze złotem olimpijskim. Ta druga przyznana została ojcu Żelazkowi za niesienie pomocy trędowatym.

       Nasza gmina również podjęła działalność "organiczników" i wzorując się na Towarzystwie Naukowej Pomocy powołała Fundację Edukacyjną im. Jana Pawła II, która przyznała stypendia siedmiu studentom.

Przyjmując imię Hipolita Cegielskiego będziemy w naszych uczniach rozwijać cechy "organiczników".

Hanka Klaszczyńska - Pflanz

Opracowanie: szkolnastrona.pl

Sponsorzy nagród w konkursie "Szkolnastrona Roku 2012"

Mentor YDP Entelo